Z dobrego upieczesz najlepsze!

Wypieki z miłością w tle część II

Co zrobić, gdy obiekt westchnień nie odwzajemnia uczuć? Jak pokonać trudności stojące na drodze miłości?

Zobaczcie jak zakochani mężczyźni i kobiety walczą w imię miłości, a ich bronią są... wypieki!

 

 

 

Katarzynki – dobre uczynki sprzyjają miłości

Katarzynki to toruńskie pierniki, które doczekały się kilku legend. Jedna z nich to piękna historia miłosna, w której dobry uczynek dopomógł szczęściu dwojga zakochanych. Bogumił, ubogi czeladnik pracujący u bogatego piekarza Bartłomieja, zakochał się w córce swojego pracodawcy. Ta odwzajemniła jego uczucie, jednak jej ojciec nie zgadzał się na małżeństwo z kimś tak biednym jak Bogumił.

Pewnego dnia czeladnik przechadzał się nad stawem i dostrzegł tonącą pszczołę. Szybko wyciągnął ją z wody, ocalając jej w ten sposób życie. Pszczoła odfrunęła, a po chwili zdarzyło się coś nieoczekiwanego: na ramieniu Bogumiła usiadła królowa pszczół, która w podzięce zdradziła mu przepis na wyborny piernik (doradziła czeladnikowi, by ten dodał do ciasta: korzennych przypraw oraz specjalności pszczół - miodu).

Bogumił postanowił posłuchać rady królowej pszczół i postąpił zgodnie z jej zaleceniami. Dodatkowo z ciasta wykonał dwa serca, które ułożył naprzeciw siebie i połączył je dwoma okręgami, które symbolizowały obrączki. Gdy włożono je do pieca serca i obrączki się połączyły, a Bogumił uzyskał w ten sposób niespotykany wcześniej kształt pierników. Zdarzyło się tak, że akurat wtedy do Torunia przyjechał król i gdy tylko stanął u progu bram miasta poczęstowano go tym niezwykłym piernikiem. Monarcha zachwycony smakiem ciasta postanowił nagrodzić Bogumiła i nadał mu tytuł mistrza piernikarskiego. Zaś gdy dowiedział się o uczuciu zdolnego czeladnika do Katarzyny nazwał pierniczki „katarzynkami”. Wtedy obiekcje Bartłomieja wobec ukochanego jego córki zniknęły, a młodzi wzięli ślub i żyli długo i szczęśliwie.

Perskie ciasto miłości – przez żołądek o serca

Jak się okazuje nie tylko w naszym kraju panuje przekonanie, że dobre jedzenie może rozbudzić romantyczne uczucia (oczywiście jeśli przygotuje się je samemu). Legenda o powstaniu perskiego ciasta miłości opowiada o zwykłej dziewczynie, która zakochała się w księciu. Teoretycznie nie miała żadnych szans na odwzajemnienie jej gorących uczuć, jednak postanowiła zadziałać i... upiekła mu pyszne ciasto. Podobno miało ono magiczną moc dzięki swoim składnikom: kardamonowi, pistacjom i płatkom róż. Kobieta odniosła sukces: książę, skosztowawszy ciasta zapałał do niej miłością.

Tourment d’amour – tragiczny koniec niespełnionej miłości

Tourment d’amour (pol. agonia miłości) to ciasto, którego nazwa bardzo wiele mówi o jego domniemywanej historii. Gdyby nie jego określenie nikt nie podejrzewałby, że za tym słodkim, okrągłym przysmakiem nadziewanym kokosem kryje się taka tragedia...

Powstałe w Les Saintes (na archipelagu wysp na Morzu Karaibskim należącym do Gwadelupy – departamentu zamorskiego Francji) miało być przygotowywane przez ukochane żeglarzy, które piekąc je chciały osłodzić im osłodzić czas rozłąki i powrót na morze.

Jedna z opowieści mówi o tym, że nieszczęśliwie zakochana kobieta pragnęła tak postąpić wobec żeglarza, którego obdarzyła uczuciem. Ten jednak nie powrócił z morza w spodziewanym czasie. Wtedy kobieta, która myślała, że stało mu się coś złego popełniła samobójstwo. Pozostało po niej tylko ciasto, które przyrządzała i stąd wzięła się nazwa tourment d‘amour.

 

Walentynki to właśnie ten czas, kiedy miłość, kwiaty i sodkie upominki stają się kompletną całością.

Wychodząc naprzeciw tym potrzebom nasi mistrzowie przygotowali  dla Was "kwiaty z cukierni" - inspirację na tegoroczne Walentynki. 

mapa strony Projekt i wykonanie Omnibrand we współpracy z ROXX Media