Z dobrego upieczesz najlepsze!

Magdalenka: ulubienica literata

Gdyby wypieki były zdolne do uczuć z pewnością pozazdrościłyby magdalence honorów, jakich dostąpiła. Francuskie ciastko w kształcie muszelki zostało opisane W poszukiwaniu straconego czasu Marcela Prousta w jednej z najbardziej znanych literackich charakterystyk kulinarnych. Co warto wiedzieć w historii magdalenki nie brak również polskich akcentów. Przyjrzyjmy się ciastku, o którym możemy przeczytać w dziele literackim znanego pisarza.

 

W stronę… magdalenki
Kto by pomyślał, że dosyć niepozorne z wyglądu ciastko zrobi taką karierę na całym świecie! I to dodać należy: nie tylko karierę kulinarną, ale także literacką! Stworzone z połączenia mąki, jaj, cukru, masła i kilku kropel cytryny i wypiekane w specjalnych foremkach w kształcie muszelek magdalenki zapisały się w historii sztuki dzięki jednej z najbardziej znanych scen z W stronę Swanna – pierwszego tomu quasi-autobiograficznego cyklu, który jest jednym z najbardziej znanych francuskich dzieł literackich.

Co warto podkreślić magdalenka odgrywa w fabule ważną rolę: kawałek umoczonej w herbacie magdalenki wywołuje u głównego bohatera cyklu wspomnienia z czasów dzieciństwa. W historii literatury zapisał się nawet termin Proustowska magdalenka, który oznacza przypadkowy bodziec jaki przywodzi dawne chwile, o których na co dzień się nie rozmyśla, i których zwykle się nie pamięta.

Przytoczmy ów znany fragment, którego bohaterką jest magdalenka: „machinalnie podniosłem do ust łyżeczkę herbaty, w której rozmoczyłem kawałek magdalenki. Ale w tej samej chwili, kiedy łyk pomieszany z okruchami ciasta dotknął mego podniebienia, zadrżałem, czując, że się we mnie dzieje coś niezwykłego. Owładnęła mną rozkoszna słodycz (...). Sprawiła, że w jednej chwili koleje życia stały mi się obojętne, klęski jako błahe, krótkość złudna (...). Cofam się myślą do chwili, w której wypiłem pierwszą łyżeczkę herbaty (...). I nagle wspomnienie zjawiło mi się. Ten smak to była magdalenka cioci Leonii”.

 

Zanim pojawił się Proust…
Podobno osławiona w dziele literackim magdalenka powstała zupełnie przypadkiem. Jak głosi legenda jej narodziny miały miejsce w 1755 roku, kiedy to król polski Stanisław Leszczyński wydał w swoim pałacu w Lotaryngii uroczyste przyjęcie. Niestety feta, na którą zostały zaproszone znakomite osobistości  stanęła pod znakiem zapytania. O mały włos mogłoby do niej nie dojść ze względu na chorobę cukiernika, bo jak wiadomo nie godzi się urządzać wystawnych przyjęć bez deseru. W niektórych wersjach historii cukiernik wcale nie zachorował, ale pokłócił się z resztą służby i opuścił posiadłość polskiego króla. Jednak w każdym z wariantów opowieści coś staje na przeszkodzie organizacji uroczystości.

Na szczęście znalazło się wyjście z tej przykrej sytuacji. Młoda dziewczyna zatrudniona jako pomoc kuchenna przyrządziła ciastka świąteczne ze swoich rodzinnych stron: z Commercy. Przygotowany przez nią deser bardzo posmakował polskiemu królowi oraz jego gościom. Zostało nazwane na cześć tej, która je przyrządziła (a miała na imię Madelaine, czyli po polsku Magdalena).

Istnieje także wersja opowieści, w której wypiekania magdalenek nauczył młodą kucharkę sam Stanisław Leszczyński. Jednak zawsze ciastka przygotowuje Magdalena. Dodatkowo na szczególną uwagę zasługuje fakt, że do spopularyzowania we Francji magdalenek przyczyniła się Maria Leszczyńska, córka króla i żona Ludwika XV. Jest to znaczący akcent polski we francuskiej historii kulinarnej.

 

Spór o Magdalenę
Historycy są zgodni co do tego, że nazwa „magdalenki” wywodzi się od imienia Madelaine. Jednak to kim była dama na cześć której zostały nazwane ciastka jest do dziś kwestią sporną. Oprócz przytoczonej historii, w której imię to nosi młoda kucharka krążą legendy, że wymyśliła je kucharka wymienionej już Marii Leszczyńskiej. Z kolei według autorów Słownika Oksfordzkiego nazwa ciasteczek pochodzi od imienia Madeleine Paulmier: XIX-wiecznej mistrzyni cukiernictwa księżnej Perrotin de Barmond  z zamku de Commercy.

Ale niektóre źródła za twórców ciasteczek podają osoby o innym imieniu. Wśród autorów przepisu na magdalenki wymieniany jest także Jean Avice (kucharz księcia i ministra de Talleyrand-Périgord).

Teraz, gdy znają Państwo historię znanych maślanych ciasteczek najlepiej podążyć śladem bohatera dzieła Marcela Prousta i kosztując umoczonej w herbacie magdalenki powspominać dobre czasy.

mapa strony Projekt i wykonanie Omnibrand we współpracy z ROXX Media